
1. Czym naprawdę jest wysoka inflacja i dlaczego boli portfel
Zacznijmy od podstaw. Inflacja to wzrost ogólnego poziomu cen. W Polsce w 2019 roku wskaźnik CPI wynosił około 2,3%. W 2020 roku skoczył do 3,4%. W 2021 osiągnął 5,1%, a w 2022 przekroczył 14%. W lutym 2023 notowaliśmy ponad 18%. To oznacza, że koszyk zakupowy za 100 zł w 2020 roku w 2023 kosztował nawet 118 zł.
Taka dynamika sprawia, że 10 000 zł trzymane na rachunku bez oprocentowania realnie traci siłę nabywczą. Przy inflacji 15% rocznie realna wartość tej kwoty po 12 miesiącach może spaść do około 8 500 zł w ujęciu siły zakupowej. Brzmi brutalnie? Bo takie właśnie są liczby.
Wysoki poziom cen działa jak niewidzialny podatek. Nie trzeba go uchwalać w Sejmie. Wystarczy, że ceny energii w 2022 wzrosną o 40%, żywność podskoczy o 20%, a paliwo dobije do 8 zł za litr.
2. Twarde aktywa: złoto, srebro i surowce
Kiedy w 2008 roku wybuchł globalny kryzys finansowy, złoto kosztowało około 800 USD za uncję. W 2011 przekroczyło 1 900 USD. W 2020, w czasie pandemii, przebiło 2 000 USD. W 2023 oscylowało w okolicach 1 900–2 000 USD. W 2025 wiele prognoz mówiło o poziomach powyżej 2 100 USD.
Złoto nie generuje odsetek. Nie wypłaca dywidendy. Za to historycznie chroniło kapitał w okresach niepewności. Podczas inflacji w USA w latach 70. XX wieku, gdy wskaźnik CPI w 1979 wyniósł ponad 13%, cena kruszcu wzrosła kilkukrotnie.
Srebro bywa bardziej zmienne. W 2020 kosztowało około 12 USD za uncję, w 2021 przekroczyło 28 USD. Surowce energetyczne również potrafią rosnąć dynamicznie. Ropa Brent w kwietniu 2020 spadła poniżej 20 USD, by w 2022 przekroczyć 120 USD.
Przykład? Kto w marcu 2020 zainwestował 5 000 zł w fundusz surowcowy, w połowie 2022 mógł widzieć nawet 7 500–8 000 zł, w zależności od struktury.
3. Nieruchomości – czy beton nadal wygrywa?
W 2015 średnia cena metra w Warszawie wynosiła około 7 000 zł. W 2020 było to 10 000 zł. W 2022 przekroczono 12 000 zł, a w 2024 w topowych dzielnicach nawet 15 000 zł.
Wysoka inflacja często podnosi koszty budowy. Stal w 2021 podrożała o ponad 70%. Cement w 2022 zdrożał o 30%. To przekłada się na ceny mieszkań.
Właściciel lokalu kupionego w 2018 za 500 000 zł mógł w 2024 wyceniać go na 750 000 zł. Do tego czynsz najmu w dużych miastach wzrósł od 2020 do 2023 o 30–50%.
Czy to gwarancja zysku? Nie. W 2009 ceny w niektórych regionach spadły nawet o 10%. Jednak w długim terminie, np. 15–20 lat, rynek nieruchomości w Polsce pokazywał wzrostową trajektorię.
4. Akcje spółek „antyinflacyjnych”
Nie każda firma radzi sobie z rosnącymi kosztami. Niektóre jednak potrafią przerzucić podwyżki na klientów.
Spójrzmy na sektor spożywczy. Gdy ceny surowców rosły w 2022, wiele dużych producentów zwiększało przychody o 15–25% rok do roku. Marże nie zawsze spadały dramatycznie, bo podnoszono ceny produktów.
W latach 1973–1981 amerykańskie spółki energetyczne zyskiwały na wysokiej inflacji. W 2022 firmy z sektora paliwowego notowały rekordowe zyski. Niektóre raportowały wzrost netto o ponad 100% względem 2021.
Przykład liczbowy? Inwestycja 20 000 zł w ETF na sektor surowcowy w styczniu 2021 mogła w czerwcu 2022 osiągnąć wartość około 28 000 zł.
5. Obligacje indeksowane inflacją
Polskie obligacje detaliczne czteroletnie indeksowane wskaźnikiem CPI w 2023 oferowały oprocentowanie rzędu inflacja + 1%. Jeśli CPI wynosił 15%, kupon mógł przekraczać 16%.
Brzmi świetnie? Oprocentowanie liczone jest z opóźnieniem. W 2021, gdy inflacja wynosiła 5%, oprocentowanie startowe bywało na poziomie 1,3%. Dopiero w kolejnych latach wzrastało.
Obligacje to spokojniejszy instrument. Wahania są mniejsze niż na rynku akcji. Jednak realny zysk po podatku Belki 19% bywa skromny.
6. Kryptowaluty i aktywa cyfrowe
W 2017 bitcoin kosztował około 1 000 USD w styczniu, a w grudniu przekroczył 19 000 USD. W 2021 osiągnął 69 000 USD. W 2022 spadł poniżej 20 000 USD. To sinusoida emocji.
Część inwestorów traktuje kryptowaluty jako zabezpieczenie przed inflacją. Teoria mówi, że ograniczona podaż, np. 21 milionów monet w przypadku bitcoina, może chronić wartość. Praktyka pokazuje, że w 2022 przy inflacji w USA na poziomie 9% rynek cyfrowy potrafił spaść o 60%.
Ryzyko jest ogromne. Potencjał wzrostu również.
7. Biznes własny jako tarcza
W 2020 wiele małych firm upadło. W 2021 powstało ponad 300 000 nowych działalności w Polsce. Przedsiębiorca ma przewagę: może podnieść ceny. Jeśli koszty rosną o 10%, może zwiększyć stawki o 12%.
Sklep internetowy założony w 2019 z przychodem 200 000 zł rocznie mógł w 2023 generować 400 000 zł przy dobrym modelu. Oczywiście to wymaga pracy, ryzyka i wiedzy.
8. Dywersyfikacja – jak złożyć portfel
W okresie wysokiej inflacji sens ma mieszanka aktywów. Przykładowa struktura na 2026 rok mogłaby wyglądać tak:
- 30% akcje spółek surowcowych i energetycznych
- 20% nieruchomości lub REIT
- 15% złoto i metale
- 20% obligacje indeksowane
- 10% kryptowaluty
- 5% gotówka na okazje
Taki układ zmniejsza ryzyko, że jedna klasa aktywów „wyłoży” cały portfel.
9. Najczęstsze błędy
W czasie rosnących cen ludzie często:
- trzymają wszystko w gotówce
- inwestują pod wpływem paniki
- kupują na górce po 50% wzroście
- ignorują podatki
- nie analizują kosztów
W 2022 wielu inwestorów kupowało surowce przy rekordach. W 2023 notowania spadły o kilkanaście procent.
10. Strategia na kolejne lata
Świat w 2026 nadal zmaga się z presją kosztową. Wzrost płacy minimalnej w Polsce z 2 800 zł w 2021 do ponad 4 000 zł w 2024 wpływa na ceny usług. Zadłużenie publiczne wielu krajów przekracza 60% PKB.
Wysoka inflacja nie musi trwać wiecznie. W 1982 w USA spadła z 13% do 6%. W 2024 w Polsce CPI obniżył się z poziomów dwucyfrowych do jednocyfrowych.
Najrozsądniejsze podejście? Myśleć długoterminowo. Analizować dane. Rozkładać kapitał. Reagować na zmiany.
Kapitał w wysokości 50 000 zł podzielony mądrze w 2026 może w 2030 być wart 70 000–80 000 zł nominalnie. Czy realnie pokona wzrost cen? To zależy od strategii.
Jedno jest pewne. W czasach wysokiej inflacji brak działania też jest decyzją. A statystyka z ostatnich 20 lat pokazuje jasno: aktywa pracujące mają większą szansę utrzymać wartość niż środki leżące bez ruchu.
I właśnie dlatego pytanie „W co inwestować w czasach wysokiej inflacji?” nie jest akademicką dyskusją. To temat, który decyduje, czy za 5, 10 albo 15 lat będziesz liczyć straty, czy procenty.
11. Sztuka, kolekcjonerstwo i aktywa alternatywne – nisza dla cierpliwych
Nie każdy myśli o obrazach, zegarkach czy winie jako o inwestycji. A jednak w latach 2000–2020 indeks sztuki współczesnej w niektórych raportach rósł średnio o 7–9% rocznie. W 2017 jeden z obrazów sprzedano za ponad 450 mln USD. W 2021 rynek zegarków luksusowych wzrósł o około 30% w ciągu 12 miesięcy.
Czy to rynek dla każdego? Zdecydowanie nie. Wejście bywa drogie. Dobry zegarek renomowanej marki w 2019 kosztował 30 000 zł, w 2023 osiągał 45 000 zł na rynku wtórnym. Wino inwestycyjne z rocznika 2005 potrafiło w ciągu 15 lat podwoić cenę.
Trzeba jednak wiedzieć, co się kupuje. Płynność jest niższa niż na giełdzie. Sprzedaż może trwać tygodnie, czasem miesiące. Z drugiej strony takie aktywa nie reagują codziennie na wahania indeksów. Dla niektórych to plus.
12. Edukacja i kompetencje jako inwestycja o najwyższej stopie zwrotu
Często pomijany temat, a bywa najbardziej opłacalny. Kurs programowania w 2020 kosztował 5 000 zł. Średnie wynagrodzenie juniora IT w 2021 zaczynało się od 6 000 zł brutto. Po 3 latach doświadczenia w 2024 można było zarabiać 12 000–18 000 zł miesięcznie.
Studia podyplomowe z analizy danych w 2022 kosztowały około 8 000 zł. Wzrost wynagrodzenia po zmianie branży mógł wynosić 3 000–5 000 zł miesięcznie. Zwrot? Czasem w mniej niż rok.
Rozwijanie kompetencji zwiększa odporność na inflację. Gdy ceny rosną o 10%, osoba z unikalnymi umiejętnościami może negocjować podwyżkę 15%. W 2023 w wielu branżach brakowało specjalistów, a firmy podnosiły stawki nawet o 20% rok do roku.
Kapitał ludzki to aktywo, którego nie zabierze kryzys bankowy ani korekta na rynku nieruchomości. To może być najbardziej niedoceniona odpowiedź na pytanie, w co inwestować przy wysokiej presji cenowej.
13. Globalna dywersyfikacja – wyjście poza Polskę
W 2022 złoty osłabił się wobec dolara do poziomu około 4,90 PLN. W 2020 kurs wynosił 3,70 PLN. Różnica prawie 1,20 zł robi ogromną zmianę przy inwestycjach zagranicznych.
Posiadanie aktywów w USD, EUR czy CHF zmniejsza ryzyko związane z lokalną walutą. Indeks S&P 500 w latach 2010–2020 wzrósł o ponad 200%. W tym samym czasie WIG20 radził sobie znacznie słabiej.
Przykład liczbowy? Inwestycja 40 000 zł w globalny ETF w 2012 mogła w 2022 osiągnąć równowartość ponad 90 000 zł przy uwzględnieniu wzrostu indeksu i kursu walutowego.
Dywersyfikacja geograficzna zmniejsza zależność od jednego rynku. Gdy w 2023 w Europie ceny energii rosły dynamicznie, niektóre regiony Azji notowały stabilniejszą inflację na poziomie 3–4%.
